Najnowsze wpisy
Usiądź i przesłuchaj #1
Postanowiłem, że raz w tygodniu będę zamieszczał na blogu jeden utwór muzyczny, czasem tak jest, że kiedy usłyszysz pierwsze 20 sekund piosenki, włosy robią się bardziej proste niż autostrady na filmach z lat 80. Chyba nie ma osoby, która nie miała przyjemności obejrzeć żadnego filmu, gdzie główny bohater przemierza swoim Mustangiem kolejne mile po pustkowiu, gdzie po lewej rosną kaktusy, po prawej rosną kaktusy, a przed sobą tylko dodatkowe 300km prostej, równej, czarnej autostrady i ani jednego auta z naprzeciw…
Mejk e czojs!
Pierwsza myśl: WTF, druga myśl: WTF, trzecia myśl: co to <wyraz na k> jest?
Mój faworyt to nr4 (licząc od lewej, od góry), a Twój?
Wesołych Świąt
Halleluja! Bez udziwnień, po prostu wesołych, spokojnych świąt!
Tym razem bez graficznych udziwnień, zdjęć, świecidełek i animowanych gifów, pływających w tle karpi oraz skaczących mikołajów, chociaż tak na marginesie świąteczna strona stworzona przez Ars Thanea robi wrażenie…
Duże Rzeczy!
Tak czekałem, tak czekałem, że aż przegapiłem. 6 grudnia miała miejsce premiera Dużych Rzeczych, chociaż właśnie zauważyłem, że na wspaniałym portalu, który to debilizmem komentarzy przebija nawet dział erotyczny wirtualnej polski o poranku: napisano, że premiera miała miejsce wczoraj, czyli 9 grudnia.
Jakby nie patrzeć, płytę można już zamawiać na stronie duzerzeczy.com!
Nic nie napisałem przez 3/2 miesiąca, jej!
Ostatnie kilka tygodni muszę przyznać było szybsze niż Skyline z 2 fast 2 furious. Codzienne zażywanie N20 jest niebezpieczne dla zdrowia, a nawet jeżeli nie jest, to raczej na pewno nie jest wskazane. Projekty, studia, studia, projekty tak o to można opisać ostatnie tygodnie. Podobały mi się telefony o 4 nad ranem z Australii od firmy, bo była sprawa do przedyskutowania. A jak studia? Wiedziałem, że idąc na Informatykę będę musiał liczyć różniczki i całki w pamięci, ale myślałem, że historie typu programowanie ołówkiem na kartce, albo kredą na tablicy to już przeszłość i mnie to nie spotka… No to się zdziwiłem. O tyle dobrze, że nie uczą ludzi programowania w Pascalu.
Postanowiłem również choć troszkę częściej pisać na blogu, bo biedak zakurzył się niemiłosiernie, a liczba komentarzy spamowych przekroczyła liczbę 4 cyfrową, tak na marginesie polecam wtyczkę anty-spamową do Wordpressa Antispam Bee.
Czy widział ktoś już na żywo iMaca 27? Ja tak i pierwsze co wyleciało z moich ust to: “O kurwa… Jakie to wielkie…”
Kiedy wszedłem do iSpotu, nie wiedząc o tym, że na świat przyszedł nowy iMac i zobaczyłem to…to…to… monstrum to naprawdę byłem mile zaskoczony. O ile wersja tłenty sewen wydaje się jak dla mnie zbyt przeogromna, o tyle wersja 21,5 to coś w sam raz przynajmniej dla mnie. Tym bardziej, że w obu przypadkach montowane są matryce IPS a cena nie jest jakaś teoretycznie wielka jak na sprzęt Jobsa.
Z ogólnych przyzwyczajeń, odstawiłem Firefoxa na rzecz Safari, Adium zagościło u mnie na stałe a żółta kaczka została moim wiernym przyjacielem, no i oczywiście muCommander jako zastępczy klient FTP, bo czasem to i kaczka potrafi się zmęczyć. Jeżeli masz do przekopiowania kilka tysięcy plików, kilka GB to rób to przez muCommander, ktory nie przerwie Ci połączenia w połowie. Nie wiem dlaczego, ale u mnie każdy klient FTP oprócz wyżej wymienionego przerywał połączenie, troszkę to frustrujące.
Wczoraj jak oglądałem o 2 w nocy Amitville zobaczyłem krzyż na niebie, bo akurat tak księżyc świecił i chmurki na niebie tak się fajnie ułożyły…
Bardzo fajnie, taki miły akcent przed snem.
Tato, jestem hakjerem
Jako świeżo upieczony sadownik, miłośnik jabłeczników, szarlotek i innych ciast jabłko-podobnych znalazłem lukę XSS na stronie pewnego sadu, który doczekał się nowej odsłony! Brzmiało tajemniczo? Tak właśnie miało to brzmieć.
Dodam tylko, że luka została załatana, po kilku dniach, ale zawsze coś.
Szkoda troszkę, że nawet “dziękuję” nie usłyszałem, nie wspominając o jakiejś mini nagrodzie np. skromnym rabaciku 80%




