Archived entries for Głośno myśląc

Wesołych Świąt

Halleluja! Bez udziwnień, po prostu wesołych, spokojnych świąt!
Tym razem bez graficznych udziwnień, zdjęć, świecidełek i animowanych gifów, pływających w tle karpi oraz skaczących mikołajów, chociaż tak na marginesie świąteczna strona stworzona przez Ars Thanea robi wrażenie…

Nic nie napisałem przez 3/2 miesiąca, jej!

Ostatnie kilka tygodni muszę przyznać było szybsze niż Skyline z 2 fast 2 furious. Codzienne zażywanie N20 jest niebezpieczne dla zdrowia, a nawet jeżeli nie jest, to raczej na pewno nie jest wskazane. Projekty, studia, studia, projekty tak o to można opisać ostatnie tygodnie. Podobały mi się telefony o 4 nad ranem z Australii od firmy, bo była sprawa do przedyskutowania. A jak studia? Wiedziałem, że idąc na Informatykę będę musiał liczyć różniczki i całki w pamięci, ale myślałem, że historie typu programowanie ołówkiem na kartce, albo kredą na tablicy to już przeszłość i mnie to nie spotka… No to się zdziwiłem. O tyle dobrze, że nie uczą ludzi programowania w Pascalu.

Postanowiłem również choć troszkę częściej pisać na blogu, bo biedak zakurzył się niemiłosiernie, a liczba komentarzy spamowych przekroczyła liczbę 4 cyfrową, tak na marginesie polecam wtyczkę anty-spamową do Wordpressa Antispam Bee.

Czy widział ktoś już na żywo iMaca 27? Ja tak i pierwsze co wyleciało z moich ust to: “O kurwa… Jakie to wielkie…”
Kiedy wszedłem do iSpotu, nie wiedząc o tym, że na świat przyszedł nowy iMac i zobaczyłem to…to…to… monstrum to naprawdę byłem mile zaskoczony. O ile wersja tłenty sewen wydaje się jak dla mnie zbyt przeogromna, o tyle wersja 21,5 to coś w sam raz przynajmniej dla mnie. Tym bardziej, że w obu przypadkach montowane są matryce IPS a cena nie jest jakaś teoretycznie wielka jak na sprzęt Jobsa.

Z ogólnych przyzwyczajeń, odstawiłem Firefoxa na rzecz Safari, Adium zagościło u mnie na stałe a żółta kaczka została moim wiernym przyjacielem, no i  oczywiście muCommander jako zastępczy klient FTP, bo czasem to i kaczka potrafi się zmęczyć. Jeżeli masz do przekopiowania kilka tysięcy plików, kilka GB to rób to przez muCommander, ktory nie przerwie Ci połączenia w połowie. Nie wiem dlaczego, ale u mnie każdy klient FTP oprócz wyżej wymienionego przerywał połączenie, troszkę to frustrujące.

Wczoraj jak oglądałem o 2 w nocy Amitville zobaczyłem krzyż na niebie, bo akurat tak księżyc świecił i chmurki na niebie tak się fajnie ułożyły…
Bardzo fajnie, taki miły akcent przed snem.

Tato, jestem hakjerem

Jako świeżo upieczony sadownik, miłośnik jabłeczników, szarlotek i innych ciast jabłko-podobnych znalazłem lukę XSS na stronie pewnego sadu, który doczekał się nowej odsłony! Brzmiało tajemniczo? Tak właśnie miało to brzmieć.

Dodam tylko, że luka została załatana, po kilku dniach, ale zawsze coś.
Szkoda troszkę, że nawet “dziękuję” nie usłyszałem, nie wspominając o jakiejś mini nagrodzie np. skromnym rabaciku 80%

Do szkoły!

Jednak nie tym razem, gdyż tym razem mój rok szkolny rozpocznie się 1 października. Będzie ciekawie, przynajmniej mam nadzieję. Powoli przyzwyczajam się do Maca i zaczynam coraz bardziej lubić ten system, ale muszę się przyznać, że nie obyło się bez nerwów. No bo jak tu się nie zdenerwować kiedy zabierają Ci klawisz DELETE? Ledwo co kupiłem MBP a znowu trzeba wykładać kasę na upgrade do Mac OS X Snow Leopard. Zastanawiam się też jaki edytor kodu wybrać? TextMate? Coda? Espresso? Aktualnie testuję Espresso, spodobał mi się. Bo tak to już jest, że wszystko co związane jest z kawą, jest oczywiście bardzo dobre -- od jogurtów kawowych z biedronki po prezerwatywy kawowe. Nigdy takich nie widziałem, ale zapewne są dobre. Dodatkowo przetestuję TextMate, który to owiany legendą jest z całej trójki najtańszy -- sam jestem dość mocno zdziwiony.

Jak tam projektowo? Coś od czasu do czasu wyszkrobię, coby nie być zmuszonym jeść kaszy z masłem na obiad. Ostatnio napisał do mnie Klient na gadu-gadu (wiedziałem, że to źle się skończy, ale mówię trudno -- trzeba być miłym, spróbujmy) z pytaniem czy jeden z projektów nie jest na sprzedaż? No fakt -- projekt jest na sprzedaż, rozmawiamy, po chwili podaję wycenę po czym:

Klient: sporo, niestety, ale za 700 możemy zamówić u swojego grafika z najlepszych polskich agencji reklamowych, więc cena musi być niższa
Ja: [...] ceny nie zmienię.
Klient: pracuje szybko, więc jest dobry i zarabia sporo

Wniosek? Pracujmy szybko i zarabiajmy! Każdy projekt róbmy ze stoperem w ręku - 3 2 1 -- S T A R T. Sekundy lecą…

Tak na marginesie, zastanawiam się czy to już plagiat, czy jeszcze inspiracja moim projektem CreativeWrocław? Inspiracja, inspiracją, ale to już chyba lekkie przeinspirowanie.

3:18, jest już naprawdę późno. Dobranoc.

A my nie rozmawiamy ze sobą wcale

Kobiety…

Jesteś jak ten strażak, jesteś sam

Jak zwykle

Tym razem będzie jak zwykle “przekrojowo”, czyli o wszystkim i wszystkich po trochę, czy jak kto woli o niczym konkretnym. Wpis odnośnie młodych gangsterów pojawił się na wykopie, jednak ku mojemu zdziwieniu chłopaki dość szybko zwinęli swój interes z internetu. Nie zapisałem ich wszystkich video reportaży na dysk -- tych najlepszych i tak nie mam, kiedy nagrywali diss oraz video relacji ze studio. Może to i lepiej? Bo tak naprawdę po co? Myślę, że małoletni raperzy sami domyślają się, że popełnili pewien błąd. Fajnie, że nagrywają kawałki -- chłopaki ćwiczcie bo trening czyni mistrza, pamiętajcie. Słuchajcie tego lepszego hiphopu a będzie dobrze. Bo zobaczcie: Krystian, Arek i Kacper, którzy mają mniej więcej tyle lat co Tiger oraz Dzidek również nagrali kilka kawałków, ale w zupełnie innym stylu, stylu, który można chyba określić mianem dziecinnego? Chłopaki nawijają o swoim codziennym życiu, czyli codziennym wstawaniu, codziennym myciu zębów, o zabawach z przyjaciółmi. Pozytywnie!

No i zapomniałbym… Drogi Tigerze: chłopaki z hemp gru to nie są dobre ziomki, za kilka lat zrozumiesz.

Natomiast co się tyczy samego Hemp Gru, każdy chyba zna lub słyszał kiedyś ich kawałki. To co znalazłem kilkanaście minut temu po prostu zwaliło mnie z nóg…

No przecież pożyczanie jest fajne, prawda?

Jak już taki zrobił nam się nastrój hiphopowy, to dodam tylko, że warto sprawdzić Outro z “Bez zabezpieczeń”, które nagrał Mały Esz Esz -- tzw. hidden track. Słuchałem tej płyty kilka razy, ale nigdy nie słuchałem Outro, no bo po co? Przecież to tylko outro, a jakoś nie zwróciłem uwagi, że trwa aż ponad 10 minut. No i od 4:05 fajna niespodziank.a Ogólnie kawałek zrobił na mnie spore, dobre wrażenie. Polecam.

Co u mnie? Weekend minął dość imprezowo, większość czasu spędziłem poza domem, zdala od cywilizacji z czego się cieszę. Fajnie, że można czasem tak odpocząć. Od jutra znowu powrót do codzienności -- czyli pobudka, śniadanie i robota, czyli standard. Skrypt POKAPLIKI pobrano już ponad 150 razy, fajnie -- mam nadzieję, że skrypt Wam służy. O sprawach sercowych nie będę pisał, bo chyba nie wypada, o tym ile razy posłodziłem rano herbatę i czy zamieszałem łyżeczką w kubeczku w prawo lub lewo też raczej nie będę, bo może nie tyle co nie wypada, tylko, że to chyba już idiotyzm pisać o takich rzeczach.

Mimo, że mało kiedy piszę na blogu, bo zazwyczaj albo nie mam czasu, albo nie mam chęci, albo temat wstydliwy, nieodpowiedni, albo coś jeszcze, to stwierdzam, że fajnie tak czasem w nocy napisać ten stek bzdur, dla samego siebie, nawet jeżeli nikt tego nie przeczyta…

Aj lowju hip hop

Niestety autor usunął swoje wcześniejsze video relacje z miejsca gdzie już 30 sierpnia na szerokie wody internetu wypłynie nielegal “I love Hip-Hop”.  Czekamy!

-

Nie mogę nic sensownego napisać, osobiście jestem w szoku…

Życie…

zasada_kolka_graf

Chyba nie ma osoby, która jeszcze tego nie widziała. Smutnym jest fakt, że to ma prawdziwe odzwierciedlenie w prawdziwym życiu.

Znaleziono na adkuchni.blox.pl

VNM – Przyjaciel

Dedykowane osobom, które można określić tytułem tego utworu.



blog.hinok.net . Copyright © 2004–2010. All rights reserved.

RSS Feed. This blog is proudly powered by Wordpress and uses Modern Clix, a theme by Rodrigo Galindez.