Jak zwykle

Tym razem będzie jak zwykle „przekrojowo”, czyli o wszystkim i wszystkich po trochę, czy jak kto woli o niczym konkretnym. Wpis odnośnie młodych gangsterów pojawił się na wykopie, jednak ku mojemu zdziwieniu chłopaki dość szybko zwinęli swój interes z internetu. Nie zapisałem ich wszystkich video reportaży na dysk -- tych najlepszych i tak nie mam, kiedy nagrywali diss oraz video relacji ze studio. Może to i lepiej? Bo tak naprawdę po co? Myślę, że małoletni raperzy sami domyślają się, że popełnili pewien błąd. Fajnie, że nagrywają kawałki -- chłopaki ćwiczcie bo trening czyni mistrza, pamiętajcie. Słuchajcie tego lepszego hiphopu a będzie dobrze. Bo zobaczcie: Krystian, Arek i Kacper, którzy mają mniej więcej tyle lat co Tiger oraz Dzidek również nagrali kilka kawałków, ale w zupełnie innym stylu, stylu, który można chyba określić mianem dziecinnego? Chłopaki nawijają o swoim codziennym życiu, czyli codziennym wstawaniu, codziennym myciu zębów, o zabawach z przyjaciółmi. Pozytywnie!

No i zapomniałbym… Drogi Tigerze: chłopaki z hemp gru to nie są dobre ziomki, za kilka lat zrozumiesz.

Natomiast co się tyczy samego Hemp Gru, każdy chyba zna lub słyszał kiedyś ich kawałki. To co znalazłem kilkanaście minut temu po prostu zwaliło mnie z nóg…

No przecież pożyczanie jest fajne, prawda?

Jak już taki zrobił nam się nastrój hiphopowy, to dodam tylko, że warto sprawdzić Outro z „Bez zabezpieczeń”, które nagrał Mały Esz Esz -- tzw. hidden track. Słuchałem tej płyty kilka razy, ale nigdy nie słuchałem Outro, no bo po co? Przecież to tylko outro, a jakoś nie zwróciłem uwagi, że trwa aż ponad 10 minut. No i od 4:05 fajna niespodziank.a Ogólnie kawałek zrobił na mnie spore, dobre wrażenie. Polecam.

Co u mnie? Weekend minął dość imprezowo, większość czasu spędziłem poza domem, zdala od cywilizacji z czego się cieszę. Fajnie, że można czasem tak odpocząć. Od jutra znowu powrót do codzienności -- czyli pobudka, śniadanie i robota, czyli standard. Skrypt POKAPLIKI pobrano już ponad 150 razy, fajnie -- mam nadzieję, że skrypt Wam służy. O sprawach sercowych nie będę pisał, bo chyba nie wypada, o tym ile razy posłodziłem rano herbatę i czy zamieszałem łyżeczką w kubeczku w prawo lub lewo też raczej nie będę, bo może nie tyle co nie wypada, tylko, że to chyba już idiotyzm pisać o takich rzeczach.

Mimo, że mało kiedy piszę na blogu, bo zazwyczaj albo nie mam czasu, albo nie mam chęci, albo temat wstydliwy, nieodpowiedni, albo coś jeszcze, to stwierdzam, że fajnie tak czasem w nocy napisać ten stek bzdur, dla samego siebie, nawet jeżeli nikt tego nie przeczyta…

komentarzy (4)

  1. Posted 10/08/2009 at 01:52 | Permalink

    Dawidzie, ja czytam ;)

  2. Posted 10/08/2009 at 12:32 | Permalink

    Ja również czytam te Twoje bzdury… ;D

  3. Kędzior
    Posted 22/08/2009 at 17:09 | Permalink

    No Dawid, kochanie, ja miałbym nie czytać? :D
    Poza tym popełniasz błąd – nie doceniasz zamieszania wokół swej osoby. Miliony rozentuzjazmowanych nastolatek przed monitorami wypłakuje sobie właśnie oczy, bo nie wiedzą ile łyżeczek cukru sypiesz do kawy ;]

  4. admin
    Posted 23/08/2009 at 16:31 | Permalink

    KędziorQ mi$$Q :*

Dodaj komentarz

Twój email nigdy nie będzie ogólnie dostępny. Wymagane pola oznaczone są *

*
*