Przemyślenia
Ostatnio wygląd bloga zmieniany był chyba z 10 razy, przepraszam bo mogło to wprowadzić niektórych w stan conajmniej zmieszany o ile to dobry przymiotnik opisujący ten dziwny stan, kiedy wchodzimy na stronę a jej wygląd zmienia się jak kobieta -- przed makijażem i po.
Na początku miało być tu technicznie, graficznie i w ogóle cudownie, ale przyznam się bez bicia -- nie mam czasu na to. Jest tyle miejsc w sieci, gdzie można poczytać o standardach, tworzeniu stron www, projektowaniu, że aktualnie sam nie wyrobiłbym się czasowo z publikacją wartościowych materiałów.
A więc co tu będzie można znaleźć w najbliższym czasie? Ano wszystko co mnie dotyczy. Od głupich filmików, które naprawdę są czasem dobrą odskocznią od pracy i tego ciągłego biegu za czymś, po moje dziwne dość nieskładne przemyślenia odnośnie muzyki oraz napiszę dość ogólnikowo -- życia. Ale nie będę pisał o tym, ile łyżeczek cukru wsypałem do porannej kawy, albo o tym, że komar mnie ugryzł w nadgarstek.
W kilku słowach postaram się opisać co ostatnimi czasy miało miejsce:
Skończyłem liceum, napisałem maturę, miałem wypadek samochody -- żyję, szukam pracy we Wrocławiu -- cały czas szukam, byłem na kilku rozmowach kwalifikacyjnyc -- Wrocław -- bardzo fajne miasto, studia? docelowo będzie to politechnika we Wrocławiu, szukam mieszkania we Wrocławiu, no i rzecz jasna projekt za projektem goni kolejny projekt.
Muzycznie? Było kilka nowych albumów. “Powrócifszy” Warszafskiego Deszczu, “Muzyka emocjonalna” Pezeta -- zawiodłem się troszkę oraz to na co czekałem od kilku miesięcy. Ortega Cartel -- Lavorama! Polecam. Kurier przyniósł dzień po premierze. Miód, orzeszki, prażynki…